Dzień niby jak co dzień, ale wstałem rano i od razu prawie “butem na ryj”, że pies czeka, że się męczy i że mam z nim wyjść….. (mówiłem, że moja matka ma obsesje na punkcie psa? ). Oczywiście to zrobiłem, lecz ciągle coś ktoś ode mnie chce. Do tego rano włączyłem telewizor przy śniadaniu… no [...]